Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yume. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yume. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 października 2015

Pierwsze spotkanie

Lekcje dobiegły końca. Uczniowie zaczęli się rozchodzić do swoich pokoi czy w inne miejsca... Zostałam dłużej w klasie, aby posprzątać. Wzięłam do ręki gąbkę i zaczęłam ścierać tablicę. Chciałam szybko to skończyć, aby móc zająć się innymi ważnymi rzeczami, takimi jak robota papierkowa, lekcje. Westchnęłam...
Podłoga skrzypnęła pod naciskiem mojego ciężaru.
-Przewodnicząca...-szepnąłem oparty o ścianę obok drzwi. -A może raczej kolejny tchórzliwy aniołek? -kpiłem uśmiechając się złośliwie.
Gwałtownie się odwróciłam, me oczy zobaczyły czarnowłosego, bladego mężczyznę. Jakby mu się dłużej przyjrzeć to był nawet przystojny, ale było w nim coś niepokojącego. Właśnie to sprawiło, że wstrzymałam na chwile oddech. Na kilometr czuć można od niego tą mroczną aurę... 
- Nie jestem tchórzliwa - powiedziałam lekko zirytowana. - Wypada się najpierw przedstawić, wiesz? - rzuciłam, nie odrywając oczu od demona.
-Po co? Czy to Ci do czegoś potrzebne, księżniczko?-wysyczałem robiąc krok w jej stronę. Zerwałem naszyjnik z mojej szyi, który po chwili zmienił się długi lśniący miecz z niebieskimi płomieniami do okoła.
-Wiedziałaś, że niebieski ma dwa odcienie? Jeden...-mówiłem rysując ścianę bronią i podchodząc coraz bliżej. -Należy do aniołów, a drugi...To piekielne płomienie Lucyfera...Czyż zginąć od nich to nie radość?
Otworzyłam szeroko oczy i zaczęłam się cofać... 
- Serio? - powiedziałam lekko nerwowo, - A to ci nowina... - serce mi przyśpieszyło. Co to ma być!? Nie zostałam po lekcjach aby się użerać z jakimś niepełno sprytnym demonem!
-Ciekawa, nieprawdaż?-uśmiechnąłem się krwiożerczo zatrzymując się i ponownie zmieniając nóż w krzyż. -No, ale nie o tym chciałem porozmawiać...Zostaw posadę Przewodniczącej...Nie nadajesz się.
Opadła mi szczęka... 
- C-co? - spojrzałam na niego z niedowierzaniem . - Przepraszam bardzo, ale nie pozwolę aby jakiś pierwszy, lepszy chłoptaś mówił mi do czego się nadaję, a do czego nie! Poza tym, kim ty jesteś?
Ukłoniłem się nisko.
-Akira Masaoli, Przewodniczący Rady Demonów.
Podskoczyłam, a więc jest przewodniczącym... 
- Yume Nakamura... - wymruczałam. - Lubisz tak bez powodu straszyć innych? - usiadłam na ławce.
-Nakamura...To tylko ostrzeżenie.-mruknąłem idąc do wyjścia.
- Nie mam zamiaru przestać być przewodniczącą, jeżeli o to chodzi - założyłam nogę na nogę. Marne groźby na mnie nie działają...
-Czyżby?-mruknąłem, aby po chwili dusić ją unosząc jedną ręką nad ziemią. Wbijałem w nią pełne skupienia spojrzenie.
Za szybko... Nagle znalazłam się nad ziemią, zaczęło brakować mi tlenu 
- P-puszczaj! - warknęłam i próbowałam rozluźnić jego uścisk jednocześnie kopiąc nogami z powietrzu. - Baka!
Gdy dziewczyna była już sina rzuciłem nią o ścianę.
-No cóż...Miło się rozmawiało, ale muszę już iść.
Uderzyłam o ścianę i z nienawiścią spojrzałam na wychodzącego Akirę... To oznacza wojnę!

sobota, 3 października 2015

Pamiętam jakby to było wczoraj...


Jesień to piękna pora roku. W ten cudowny czas liście tańczą na wietrze, a wiatr rozwiewa delikatnie chmury na niebie kołysząc równocześnie drzewa. Liście szybują w powietrzu upiększają świat barwami jesieni...
Stałam przed szeroką i olbrzymią bramą akademii mając u swojego boku ustawioną dość sporych rozmiarów walizkę.  Byłam ubrana w nowiutki mundurek... Patrzyłam z podziwem, ale także ze strachem na wielki budynek stojący za srebrnymi wrotami. Zacisnęłam swoje nieco zimne dłonie w pięści i spojrzałam na buty, które były idealnie, wręcz nieskazitelnie czyste. Bałam się tam wejść, nie wiedziałam co mnie może spotkać. Całe życie spędziłam w moim rodzinnym domu... Zrobiłam krok w tył, ale po chwili przypomniałam sobie słowa mojego taty, gdy wsiadałam do samochodu. ,, Yume... (...)Pamiętaj, aby nie okazywać strachu. Bo to właśnie on sprawia, że jesteśmy słabi... Kochamy cię''.
Uniosłam stanowczo głowę do góry i pewnym krokiem ruszyłam przed siebie ciągnąć walizkę. Przekroczyłam próg akademii. Kątem oka spoglądałam na innych uczniów... Uśmiechnęłam lekko widząc grupkę aniołów, którzy się do siebie śmiali... Jednak na krótko, gdyż zaraz obok stał demon... Zagapiłam się, pierwszy raz widziałam dziecko szatana w rzeczywistości, zawsze o nich tylko słyszałam lub czytałam w gazetach, ewentualnie w internecie... Ups! Stopą zawadziłam o wystający kamień w wyniku czego poleciałam do przodu na twarz. Poczułam wzrok wszystkich zgromadzonych na sobie... Strasznie się zestresowałam, ale zaraz jakaś dwójka aniołów ( chłopak i dziewczyna) pomogli mi wstać i zaprowadzili do środka. Troszkę sobie poprzecierałam twarz w niektórych miejscach... Taki piękny początek mojej nauki w akademii!
Dzisiaj się z tego śmieję... Wszyscy mnie kojarzą chyba z tą sytuacją. No co poradzić? Tak wyszło!
- Yume! - poczułam lekkie szturchnięcie w ramię.
Moja przyjaciółka Hana patrzyła na mnie lekko zirytowana, pokazując czas na zegarku.
Siedziałyśmy na schodkach przed akademią. Przyglądałam się nowym uczniom nabywającym na nowy rok szkolny... Hana jeszcze raz mnie lekko szturchnęła w ramię.
- No! Zaraz zacznie się spotkanie samorządu, a my jak zwykle się spóźnimy! - jej kasztanowe włosy zostały rozwiane przez wiatr, jakby na podkreślenie powagi sytuacji.
Wstałam i łapiąc ja pod ramię ruszyłyśmy... pobiegłyśmy na spotkanie. Zdyszane wpadłyśmy do sali.
- Przepraszamy za spóźnienie! - powiedziałyśmy równocześnie zajmując swoje miejsca.
Tak oto ja przewodnicząca aniołów Yume Nakamura. Jak udało mi się zostać przewodniczącą? Tego do tej pory nie wiem, ale jak na razie radze sobie dobrze... Jak na razie.

niedziela, 27 września 2015

Sie­dze w więzieniu włas­nych uczuć, Ska­zana za szczerość, Mym wy­rokiem samotność?

 Uśmiech by­wa ak­tem męstwa, smu­tek to słabość i pos­ta­wa zbyt wy­god­na.
Być ra­dos­nym i dob­rym, kiedy świat jest smut­ny i zły, to do­piero odwaga.

Nazywam się Yume Nakamura, mam ... Mam 17 lat, wystarczająco by wiedzieć, że świat potrafi być okrutny, bolesny i pełen zła... Jednakże widzę nadzieję dla ludzi i aniołów. Przynajmniej trzeba ją mieć! Moje motto życiowe brzmi : Never give up!

Symbol rodu Nakamura
Kim jestem? Po nazwisku już powinieneś poznać, że nie jestem byle kim... Członkowie rodziny Nakamura są znani wśród aniołów... Może dzieci piekieł też o nich słyszały, ale nie wiem.  Czym zasłynęli? Otóż jeszcze podczas wielkiej wojny, w której to piekło stanęło do boju z niebem mój ojciec wykazał się niesamowitą odwagą i walczył u boku Gabriela... W sumie to nie wiem co takiego zrobił, że o nim głośno, ale jedno jest pewne... Jest sławny.
Każdy członek naszej rodziny to anioł czystej krwi, czyli anioł szlachetny. Rodzice wiążą ze mną wielkie plany. Z jednej strony się cieszę, że mogę spełnić ich oczekiwania, ale z drugiej strony mam wrażenie, że nie mam własnej woli...
W naszej rodzinie jest taka tradycja, że po ukończeniu przez dziecko 16 lat, zostaje ono ,,naznaczone'' w tłumaczeniu na polski na ciele ma wypalony znak naszego rodu. W moim przypadku jest on umieszczony na z przody na prawym obojczyku, wiem dziwna tradycja... Trochę, bardzo bolesna.

Miej serce i patrz w serce...
Jak wiecie anioł tak samo jak i demon ma dwa wcielenia.  Jako anioł przedstawia się ono następująco:
Drobna, szczupła dziewczyna o długich, kręconych, blond włosach. wzrost przeciętny, szafirowe oczy, delikatne rysy twarzy. Cycki mam !  Zazwyczaj ubiera się dość schludnie... zazwyczaj. Do tego dochodzą duże białe skrzydła i złota aureola nad głową
Natomiast jako człowiek ma krótsze włosy. Wyglądam jak przeciętna nastolatka.


Jaka jestem z charakteru? Jak na anioła przystało mam duszę osoby niosącej pomoc innym. Miła, zaradna... I takie tam. Jednakże jestem czasami jak by to powiedzieć? Nieco wybuchowa? Może to dlatego, że cały czas ktoś potrzebuje mojej pomocy...  Demony mnie denerwują...
Ostatnio była przewodnicząca zrezygnowała ze swojego stanowiska, ale nie wiem czemu. Wybrano mnie na to miejsce. Cieszy mnie ten fakt, ale dlaczego zrezygnowała z tak fantastycznego stanowiska? Kto wie...

Więcej niż ges­ty, więcej niż słowa,
spójrz mi w oczy i wyd­rzyj z nich całą prawdę o mnie ,
lecz nie ocze­kuj, że kiedy­kol­wiek otulę słowa­mi twój próżny świat zawiści
.

Interesuję się książkami... Kocham czytać rzeczy,  które mówią o przeszłości.. O tym jak kiedyś wyglądał świat i takie tam... Jestem miłośniczką muzyki klasycznej. Uważam, że Beethoven był genialnym pianistą!

Co się działo w moim życiu, przed wstąpieniem do akademii? W domu miałam udzielane prywatne lekcje... Całe życie się uczę. Etykieta, historia, wszystkie języki świata i takie tam... W wolnym czasie pomagałam zajmować się ogrodem ( w którym kwitną same róże...). Spotkania ze znajomymi? Never... Nie wolno mi było wyjść z dworku, więc... Prawie cały czas siedziałam w domu... Prawie, gdyż od czasu do czasu udało mi się pokonać zabezpieczenia i uciec z rezydencji! Moją jedyną przyjaciółka była pokojówka o imieniu Sakura... Jednakże pewnego dnia i jej zabrakło. Rodzice powiedzieli, że musiała wyjechać, ale kto wierzy w takie bajeczki? Demon ją zamordował kiedy poszła zrobić zakupy... Moje życie nie było zbyt ekscytujące.

Ciekawostki:
- Mam ataki nocne, ciągle śni mi się ten jeden sen  w którym lecę i nagle po prostu spadam...spadam...i spadam. Dziwneeeee
- Nigdy nie miałam faceta...
- Jestem przewodniczącą
- Jestem jedynaczką
- Nienawidzę pokazywać słabości
- W przyszłości chciałbym zostać aniołem stróżem
-  Używam środków nasennych, bo boję się zasnąć


A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć.