
Silat Valeria II Montrose
13 maja
Szlachetny demon w połowie sukkub
choroby psychicznej nikt jej nie udowodnił
Poza tym że jest silna, posiada jeszcze jedną, dość przydatną umiejętność. Jest chodzącą we śnie. Potrafi wniknąć do umysłu innej osoby i pokazać jej wszystko, poznać jej najgłębsze tajemnice i zniszczyć ją od środka. Ma to jednak także słabe strony. Jest ona wtedy tak samo podatna na mentalne ciosy, a to ją niszczy. Regent bardzo lubił ten sposób tortur,co odbiło się w znaczący sposób na jej psychice. Nie jest już tak silna, nie radzi sobie z problemami i pije. Zdarzało się kilkukrotnie że uciekała z rezydencji, zaszywała się z dala od wszystkich i w samotności topiła łzy w alkoholu. Później w takim stanie znajdował ją Sebastian i doprowadzał do porządku. Jest silna i świadoma swoich możliwości. Jej zachowanie podczas walki może wskazywać na nadmierną brawurę, lecz wynika to bardziej z przeświadczenia, że jest to coś co musi zrobić. Nie lubi zbytniej troski o siebie. Jest gotowa poświęcić życie w obronę tego w co wierzy i na czym jej zależy.
Na świat przyszła kilka minut po swoim bracie bliźniaku i niesamowicie ucieszyła matkę i ojca. Oto i ona, pierwsza córka Regenta i Melody. Przyszły postrach piekła, Alaski i okolicznych terenów. Silat Montrose, bo o niej właśnie mowa, jest prawdziwym koszmarem co jej rodzeństwo uwielbiało jej wypominać. Od zawsze była oczkiem w głowie swojego ojca...oczywiście do czasu. Wszystko uchodziło jej na sucho, nigdy nie musiała przejmować się konsekwencjami. Uwielbiała spędzać czas na zabawach, a jej ulubioną było dręczenie rodzeństwa..i każdego człowieka który się nawinął...
oczy czarne / złote
włosy czarne
wzrost 174 cm
jasne rogi, kły, czarne skrzydła
Wydoroślała. Może ciężko w to uwierzyć ale jej się udało. Jej zdawałoby się nieuleczalne ADHD zniknęło. Poszła w ślady swojego starszego brata Tabrisa, została jego nieoficjalną prawą ręką, czym straciła w oczach ojca. Stała się jedną z najsilniejszych osób w rodzie. Stała się kimś, kim chciałaby być. Jednak ojciec miał inne plany. Miała zostać wydana za mąż, jednak jak się okazało nikt tej wariatki nie chciał. Nie przeszkadzało jej to. Bycie samej jest lepsze, prawda..?
Wolna nawet za dopłatą jej nie chcą
zabójca i prawa ręka głowy rodu
Poza tym że jest silna, posiada jeszcze jedną, dość przydatną umiejętność. Jest chodzącą we śnie. Potrafi wniknąć do umysłu innej osoby i pokazać jej wszystko, poznać jej najgłębsze tajemnice i zniszczyć ją od środka. Ma to jednak także słabe strony. Jest ona wtedy tak samo podatna na mentalne ciosy, a to ją niszczy. Regent bardzo lubił ten sposób tortur,co odbiło się w znaczący sposób na jej psychice. Nie jest już tak silna, nie radzi sobie z problemami i pije. Zdarzało się kilkukrotnie że uciekała z rezydencji, zaszywała się z dala od wszystkich i w samotności topiła łzy w alkoholu. Później w takim stanie znajdował ją Sebastian i doprowadzał do porządku. Jest silna i świadoma swoich możliwości. Jej zachowanie podczas walki może wskazywać na nadmierną brawurę, lecz wynika to bardziej z przeświadczenia, że jest to coś co musi zrobić. Nie lubi zbytniej troski o siebie. Jest gotowa poświęcić życie w obronę tego w co wierzy i na czym jej zależy.
nie chce się zakochać trochę na to za późno
zazwyczaj bardzo rzadko opanowana
zawsze fałszywie uśmiechnięta
Jeśli już ją poznasz i przeżyjesz spotkanie z nią, to przekonasz się że nie taki diabeł straszny jak go malują. Przeważnie jest uśmiechnięta, nie daje po sobie poznać że coś ją martwi, cierpieć woli w samotności. Wtedy właśnie z butelką czegoś mocniejszego siada przy pianinie i gra smętne utwory próbując poskładać w całość swoją zniszczoną psychikę. Poza tym jest szczera. Nie widzi żadnego sensu w okłamywaniu ludzi, jeśli nie ma w tym wyraźnego interesu.
wino, wódka, whisky a nawet denaturat
fortepian
kłótnie z Sofarem
Ta niewysoka osóbka o kruczoczarnych włosach sięgających bioder nienawidzi być niedoceniana. Wie na co ją stać, a to że ma cycki nie czyni jej słabszą. Wręcz przeciwnie. Jest przerażająco skuteczna w zabijaniu, a jej dłonie nie jeden raz zostały splamione krwią. Ma jasną delikatną skórę, delikatne rysy, filigranową budowę. Wszystko w niej wydaje się zaprzeczać sobie. Ironia to powinno być jej drugie imię.
z pewnością zaprosi cię na wspólne picie
daj jej szansę uciekaj póki możesz
drobne problemy psychiczne
wspaniale gotuje
wcale nie jest uzależniona ani trochę
Martwa


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz