Jake Blackberry
||Mężczyzna... z tego, co ostatnio sprawdzał||18lat||14 września||
||Czystokrwisty Inkub||Piekło, dwór rodu Blackberry||
Dawno, dawno temu... Zaraz. To nie ta historia! Chociaż ta też zaczyna się d a w n o i w dość niesprecyzowanym czasie. Dwa tygodnie po rozpoczęciu roku szkolnego, który jeszcze wtedy nie istniał gwoli ścisłości, na świat przyszedł Jakob William Blackberry, trzeci syn Rachel i Victora, znany obecnie jako Jake. Po prostu Jake. Ciałem nie zestarzał się dalej niż osiemnastolatek, ponieważ jako zdecydowanie niebierny Inkub pije spore ilości krwi, szczególnie tej dziewic, choć o nią trudno. Przed przeniesieniem się do Akademii rok temu pomieszkiwał u rodziców w dworze lub w Las Vegas na Ziemi.
||
||Przystojny,
Ludzka postać Jake'a prezentuje się niezwykle okazałe, co u Inkubów nie jest z resztą dziwne, jako Demony Pożądaniu muszą wyglądać d o b r z e. Ma lekko opaloną skórę, którą pokrywa coraz to większą ilością czarnych rysunków z tuszu. Wprost uwielbia się tatuować. Włosy naturalnie smolistego, czarnego koloru od prawie wieku rozjaśnia aż do blondu. Jedno jego oko jest niebieskawe, prawie szare, drugie natomiast ciemniejsze o kilka odcieni, nazywa się to heterochronią, czyli różnobarwnością tęczówek. Nie można go nazwać najwyższym chłopakiem w szkole, ale sto dziewięćdziesiąt siedem centymetrów wzrostu wydaje mu się naprawdę w porządku.
||Ognistoczerwone włosy,
Podczas przemiany w demona jego włosy przyjmują wręcz ognistoczerwony kolor i są bardziej rozczochrane. Nadal ma heterochronię, ale ty razem bardziej widoczną, jedna tęczówka jest złotawej barwy, druga natomiast przyjmuje rubinowy odcień. Z pleców wyrastają mu dwa pokaźne skrzydła w barwie sadzy z kilkoma dłuższymi, brunatnymi piórami na końcach. Żarzą się one delikatnie przez jego dość ciekawą zdolność do samozapłonu, prawdopodobnie po dziadku od strony matki.
||Nałóg to jego drugie imię,
||Miał kilka zatargów z mafią,
Nikt nie sprecyzował dokładnie, kiedy zaczął pić, palić i ćpać, ale można podejrzewać, że było to nieco wcześniej, niż gdy w pierwsze nałogi popadli ludzie. No bo wiecie, ktoś im te dragi sprzedać musiał, a kto jak nie Jake? Obecnie para się dilerką wyłącznie na terenie Akademii, ale wszyscy, włącznie z Gronem Nauczycielskim, wiedzą, że potrafi załatwić w s z y s t k o. Naprawdę wszystko. Kilka lat temu prowadził transakcje z mafiami, ale te zazwyczaj nie były zbytnio zadowolone i kończyło się to na masowym mordzie. Gorzej, że nie było to zabójstwo Jake, jak by chcieli, a zabijanie ich przez niego.
||
||Ostatnio Nataniel gdzieś znikł,
Owszem. Miał. Nataniela i jego rodzeństwo gdzieś wcięło. Jest to poniekąd dla niego temat tabu i nie lubi o tym rozmawiać, bo co jak co, ale ten Inkub był dla niego jak brat. Brat, który kilka razy próbował cię zabić, bo podkochujesz się dość otwarcie w jego siostrę, ale generalnie często ratuje ci dupę przed nauczycielami, niezadowolonymi klientami lub fanklubem. I tak. Ma fanklub jak z resztą większość Inkubów. Doprawdy, co te dziewczyny (i płeć męska również) robią z czasem...
||To kobieciarz, ale w miłości jest wierny tylko jednej.
||Stara się nie mordować nikogo z akademii,
W naturze ma miłość do podrywania wszystkich. I tak, jest bi. Proszę bez zdziwionych min, to naprawdę normalne u Inkubów, bo no cóż... Liczy się krew i dobra zabawa, prawda? Oczywiście jako członek dość wpływowej rodziny ma też narzeczoną, ale w relacjach Inkub-Sukkub nie jest dziwnym zdradzanie się na prawo i lewo. Oczywiście musiało się tak pechowo zdarzyć, że jego przyszłą żoną jest siostra Nataniela i zarazem obiekt westchnień Jake'a. Można by to uznać za dość szczęśliwe, gdyby pominąć jeden fakt. Dziewczyna kocha innego, a on jest dla niej jak brat. I nie żeby nie próbował... Naliczył już kilka tysięcy nieudanych prób flirtu z nią, ale to jest naprawę uparta osóbka! Wracając do jego częstych relacji z innymi demonami, aniołami czy ludźmi, stara się on nie mordować nikogo z akademii, bo jednak inne Inkuby i tak dość porządnie uszczuplają ilość uczniów. Chociaż trzeba podkreślić to stara się...
||Lubi gady||Ma żółwia o imieniu Henryk, który jest przemiły...
||Żywi się głównie
Och, pytacie o Henia? To naprawdę urocze stworzonko, które uznaje głaskanie go tylko przez Jake'a. Zazwyczaj. Gdy nie ma humoru, nie podgryza tylko palców przypadkowych nieszczęśliwców, a również swojego właściciela. Niestety trudno określi czy kiedykolwiek był w dobrym humorze, według obliczeń nie. Lubi też sałatę i pomidory. Chociaż głównie palce. I gdyby ktoś się jeszcze nie zorientował to żółw. Zielony żółw, który uwielbia bardzo mocno gryźć.
Nadal chcesz go poznać?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz