~
~
Agony
Lilith Key/Rosalie
Lawliet
18
lat/113
lat
28.08/pewnie
kilka dni wcześniej
Dawno,
dawno temu, gdzieś we Francji żyła sobie pewna dziewczynka. Tylko,
czy słowo "żyła" powinno się tu pojawić? Co to za
życie, która trwa zaledwie kilka lat? Kilka lat przepełnionych
bólem, głodem, zimnem, nienawiścią, śmiercią to nie życie, a
jednak ona potrafiła się nim cieszyć. Była radosna, ciągle się
śmiała i zawsze widziała dobre strony, nawet w najgorszej
sytuacji. Jej niepoprawny optymizm często był krytykowany przez
starsze rodzeństwo, które podobnie jak ona nie nacieszyło się
długim, szczęśliwym
życiem. Jedna
siostra
powiesiła się w wieku osiemnastu lat. Brat,
który od lat był kaleką, podciął sobie żyły mając
niewiele ponad dwadzieścia lat. Drugą
siostrę
udusił mąż, gdy miała może dwadzieścia siedem, może
dwadzieścia osiem lat. Bliźniak
zginął
niewinnie, z winy innych, ważniejszych od niego ludzi, kiedy był
jeszcze dzieckiem. Najmłodszy
brat
zachorował i umarł cicho całkiem sam.
A
ona?
Zamarzła
pewnej, zimowej nocy równo sto lat temu.
Wybrany
Demon/nie
z własnego wyboru
Morderca
z Rodu Key/ też
nie ze swojego wyboru
Teoretycznie
zastępca Głowy Rodu/też
nie z własnego wyboru
Za
życia Rose
niczym nie zawiniła. Spokojnie mogłaby trafić do Nieba, by tam,
kto wie, zostać wybranym aniołem. Niestety pech chciał, że w jej
życie po śmierci wtrącił się Inanis Key, ówczesna Głowa Rodu
Key. Siłą zaciągnął jej niewinną duszę do Piekła, gdzie
pozostała na wyjątkowo krótki
czas. Została demonem, ale z faktu adopcji przez wcześniej wymieniany ród, automatycznie została wygnana na ziemię. Key mieli wiele na sumieniu, między innymi bunt przeciw Lucyferowi, za który przodkowie obecnie żyjących demonów, zostali wygnani na Syberięmożemy
więc być pewni, że Rosja to kraj szatana.
Zamieszkała razem z nimi, ale nigdy nie czuła się demonem. Była
słaba, naiwna i nie potrafiła nikogo skrzywdzić. Jak więc miała
odnaleźć się wśród najbardziej wykwalifikowanych morderców z
Otchłani? Cóż, nie było łatwo, ale z czasem jakoś się jej to
udało. Zżyła się z niektórymi, drugich do dziś nienawidząc.
Mimo to długo nie potrafiła w pełni siebie zaakceptować.
czas. Została demonem, ale z faktu adopcji przez wcześniej wymieniany ród, automatycznie została wygnana na ziemię. Key mieli wiele na sumieniu, między innymi bunt przeciw Lucyferowi, za który przodkowie obecnie żyjących demonów, zostali wygnani na Syberię
I
prawdopodobnie tego nie zrobi.
Nigdy
nikogo nie pokocha/już
nie pokocha
W
sumie to nie lubi miłości/bo
ona nie lubi jej
A
walentynki to zło/tu
się zgodzę
Do
Akademii po raz pierwszy przybyła ponad rok temu. Wtedy też była
tylko szarym tłem. Nikomu nie chciała podpaść, nikomu specjalnie
nie rzucać się w oczy. Niestety pech chciał, że on
też rozpoczął tam naukę. Ich
historia była długa, pełna zwrotów akcji, bla bla bla. Musicie
tylko wiedzieć, że stał się dla niej sensem życia, którego aż
do tego czasu nie posiadała. Niestety wybuchła wojna między jego
rodem, a tym znacznie silniejszym. Jak się to zakończyło? Każdy
zna inną wersję wydarzeń. Ona jednak wie, że on
już
nie wróci, a nawet jeśli to nic już nie będzie takie samo.
Czy
się załamała?
Oczywiście,
w końcu jest słaba.
Opuściła
akademię, chciała się zabić ze dwa razy, a blizny z nóg i rąk
prędko jej nie znikną. Pech chciał, że akurat wtedy, gdy była
pogrążona w największej rozpaczy ród Key zaczął się sypać.
Nie
jest silna/a
jednak dała radę
Wiecie,
Keyowie są...mało sympatyczni. Często wybuchały między
poszczególnymi członkami, zdarzały się morderstwa między
kuzynostwem, ale nikt nigdy nie kwestionował władzy Inanisa, choć
wszyscy
wiedzieli, że tak naprawdę rodem włada Morfin, czyli jego ojciec.
Nie należał do przyjemnych osób. Każda porażka na misji,
przewinienie, lub sprzeciwienie się jemu było surowo i boleśnie
karane. Morfin świetnie znała wszystkie słabości swoich
"podopiecznych" i wiedział jak świetnie zgrać im na
emocjach, by później straszyć ich w najgorszych koszmarach.
Prędzej czy później musiał znaleźć się ktoś kto rozpocznie
bunt. O dziwo był to ktoś, kogo pozornie chyba
najmniej obchodził ród. Chris na swoją stronę przeciągnął połowę trzonu i sporą część demonów z gałęzi. Ostatecznie i Agony zdecydowała się zbuntować, wiedząc, że zginie jako pierwsza w niedługim czasie. Tak rozpoczęły się kilkumiesięczna wojna "domowa", na którą Piekło pozostało nieobojętne. Jedne rody przechodziły na stronę Chrisa, drugie na Inanisa. Niektóre rozpoczęły nawet potyczki między sobą, lecz nie kończyło się to tak krwawo jak u Keyów. W końcu oni nie mają litości.
najmniej obchodził ród. Chris na swoją stronę przeciągnął połowę trzonu i sporą część demonów z gałęzi. Ostatecznie i Agony zdecydowała się zbuntować, wiedząc, że zginie jako pierwsza w niedługim czasie. Tak rozpoczęły się kilkumiesięczna wojna "domowa", na którą Piekło pozostało nieobojętne. Jedne rody przechodziły na stronę Chrisa, drugie na Inanisa. Niektóre rozpoczęły nawet potyczki między sobą, lecz nie kończyło się to tak krwawo jak u Keyów. W końcu oni nie mają litości.
I
jakoś tak wyszło, że Agony przyszło się zmierzyć z Inanisem.
Było pewne, że zginie, a i ona niezbyt się starała. Przynajmniej
na początku. Potem jakoś samo wyszło, że... zabiła go.
I
jednocześnie przejęła całą jego moc.
Tak
właśnie skończyła się krwawa wojna. Chris został nową głową
rodu, a Agony wraz z dwójką swoich krewnych mianował zastępcami.
Wszystkie te wydarzenia mocno na nią wpłynęły. Między innymi
znalazła nowy cel.
Trzeba
w końcu być głupim by uwierzyć, że mysz zabiła kota.
Jest
bardzo sympatyczna/tylko
gdy coś chce
Zawsze
się uśmiecha/akurat
gdy robi komuś krzywdę
Jest
miła/przy
najbliższej okazji odstrzeli ci łeb
Miła
i cicha Agony jaką wszyscy poznali w zeszłym roku szkolnym gdzieś
się niestety zgubiła. Zamiast tego pojawił się postrach akademii,
który nigdy nie ma humoru. Ona nigdy nie ma dobrego dnia, łatwo ją
zdenerwować, a wtedy nie ma zmiłuj. Jest sarkastyczna, arogancka i
nigdy nie robi pierwszego, dobrego wrażenia. Dodatkowo władza
troszkę ją zepsuła, ale tylko troszkę. Po za tym, gdy coś chce
zawsze
będzie przesympatyczna.
Na
ogół jest bardzo agresywna, co w połączeniu z faktem, że potrafi
w błyskawicznym tempie kogoś postrzelić nie wróży niczego
dobrego. Na co dzień chłodna dla wszystkich, bez wyjątku. Nie
lubi, gdy ktoś nazywa ją "Rose" bądź
przy niej wymawia nazwisko "Airwolf". Taką osobę jest
gotowa poszatkować na środku korytarza.
W
gruncie rzeczy dalej jednak nie wyszła z depresji, która jak cień
łazi za nią non stop, zupełnie jak dawne uczucie, wspomnienia i
jej prawdziwa "ja".
Czarne
włosy/blond
Malinowe
oczy/brązowe
Blada/z
cieniami pod oczami
Jej
ludzka i demonia forma właściwie potrafią się nieźle wymieszać.
Właściwie nigdy w pełni nie wygląda jak demon i nigdy w pełni
jak człowiek. W formie demona przypomina wychudzoną "czarno-białą"
nastolatkę. Długie,
czarne włosy sięgają jej do pasa, a zbyt długa, prosta grzywka
niekiedy zasłania jej oczy. Tęczówki o malinowym kolorze, jak u
większości demonów, potrafią przybrać czerwoną barwę. Blada,
niezdrowa cera i cienie pod oczami, zwiastujące, że dziewczyna nie
należy
do osób, które mogą pochwalić się przespanymi nocami. Sine usta i paznokcie oraz chłód. Jej ciało zawsze jest zimne, a czasem nawet lodowate. Posiada niewielkie, czarne skrzydła oraz ledwo widoczne kły.
do osób, które mogą pochwalić się przespanymi nocami. Sine usta i paznokcie oraz chłód. Jej ciało zawsze jest zimne, a czasem nawet lodowate. Posiada niewielkie, czarne skrzydła oraz ledwo widoczne kły.
W
ludzkiej zaś nabiera znacznie zdrowszego wyglądu. Włosy zmieniają
barwę na bardzo jasny blond, a grzywka...właściwie nie jest
grzywką. Oczy zmieniają barwę na ciemny brąz, a policzki niemal
zawsze są zarumienione. Można by rzec, że wygląda wręcz uroczo,
dlatego tak bardzo nie lubi swojego ludzkiego wyglądu. Drugim
powodem jest fakt, że niemal identycznie wyglądała za życia, a to
przywołuje mało przyjemne wspomnienia. Od nadgarstków w górę jej
ręce pokryte są licznymi, podłużnymi bliznami. Jedne krótkie,
drugie długie, jeszcze inne przypominające faliste wzory. To samo
na nogach i na brzuchu. Najgorsze jest to, że żadna nie chce
zniknąć, dlatego jeśli już da się ją zobaczyć jako człowieka,
to tylko w za dłużej bluzie.
Ma
też kota/pomiot
szatana
Skąd
u jej boku wziął się Ignis? To dość długa i chyba
śmieszna historia. Otóż ten kot przez dobre dwa tygodnie ganiał
ze Seamusem, ale ilekroć jej przyjaciel próbował go złapać
kończyło się to na podrapanych dłoniach i twarzy. Zwierzę
zaczynało wszystkich irytować, a najbardziej Rudego. Ostatecznie
dało się złapać właśnie Agony i od tamtej pory jest z nią. To
agresywne zwierzątko non stop pokazuje swoje niezadowolenie machając
ogonem, a na przypadkowe osoby rzuca się z pazurami. Łasi się
jedynie do swojej pani. Lubi jednak od czasu to czasu zniknąć na
miesiąc
ewentualnie dwa.
Pali
i pije/od
czasu do czasu podkrada Jake'owi trawę
Pedantka/ale
po sobie nigdy nie sprząta
Zabiła
męża siostry/miłość
do szwagra zawsze spoko
Średnio
dwa razy na tydzień kłóci się z Azazelem/zawsze
ofiary śmiertelne
Tak
jest uzależniona od palenia.
I
od picia.
Nie
od narko nie.
Woli
kawę.
Kawę
i pizzę hawajską.
To
straszny maniak filmowy. Potrafi nie wychodzić z pokoju przez
tydzień i oglądać każdy film jaki wpadnie jej w ręce. Od
bezsensownej komedii, przez ckliwe romansidło, do krwawego horroru
czy filmu akcji. Oczywiście przy tym opycha się popcornem, pizzą i
kawą, od czasu do czasu paląc nie
tylko tytoń.
Nawet jeśli przytyje, to już w trakcie kolejnego tygodnia wszystko
zrzuci nadrabiając misje i papierkową robotę. Kto by się
przejmował nauką. Po za tym to demon, ona nie tyje. Co najwyżej
pogłębia niedowagę.
Ma
lekką obsesję na punkcie porządku,
ale sama nigdy nie posprząta. Prędzej zagoni do tego najbliższą
jej osobę i pod groźbą wyprucia flaków, czytając kolorowe
pisemko będzie obserwować czy delikwent nie wymiguje się od pracy.
Zawsze, więc bierze taką robotę by się zbytnio nie ubrudzić,
czyli zabija dość rzadko. Woli już kogoś pokiereszować, lub
pobawić się nożem albo
tasakiem, siekierą itp.
Mimo
to z zimną krwią zabiła męża swojej starszej siostry kilka dekad
temu za
co ta jest jej bardzo wdzięczna.
Nieustannie zaś próbuje udusić Azazela, z resztą ze wzajemnością.
Wbrew pozornej nienawiści ta dwójka kocha się niemal jak
rodzeństwo i znają się lepiej niż ktokolwiek inny. Choć
przerażające jest to, że on wie kiedy będzie miała okres.
Kiedyś
lubiła też śpiewać, ale od kilku miesięcy nie preferuje
kształtowania tego talentu. Zamiast tego nauczyła się grać na
gitarze, a raczej nadal się uczy. Robi to tylko w te samotne
wieczory, gdy ma ochotę się znów pociąć.
Bo
przecież on nie wróci.
Podsumowując:
Agony
Lilith Key/Rosalie Lawliet/Lily/Liliś/Rose/Keyówna
18/113/28.08.1903/14.02.1916
Czarne/Blond
Malinowe/Brązowe
Wybrany
Demon/Key
172
cm/54 kg





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz