sobota, 13 lutego 2016

The selected or the convicted? - Agony Key

~
~




Agony Lilith Key/Rosalie Lawliet
18 lat/113 lat
28.08/pewnie kilka dni wcześniej
Dawno, dawno temu, gdzieś we Francji żyła sobie pewna dziewczynka. Tylko, czy słowo "żyła" powinno się tu pojawić? Co to za życie, która trwa zaledwie kilka lat? Kilka lat przepełnionych bólem, głodem, zimnem, nienawiścią, śmiercią to nie życie, a jednak ona potrafiła się nim cieszyć. Była radosna, ciągle się śmiała i zawsze widziała dobre strony, nawet w najgorszej sytuacji. Jej niepoprawny optymizm często był krytykowany przez starsze rodzeństwo, które podobnie jak ona nie nacieszyło się długim, szczęśliwym życiem. Jedna siostra powiesiła się w wieku osiemnastu lat. Brat, który od lat był kaleką, podciął sobie żyły mając niewiele ponad dwadzieścia lat. Drugą siostrę udusił mąż, gdy miała może dwadzieścia siedem, może dwadzieścia osiem lat. Bliźniak zginął niewinnie, z winy innych, ważniejszych od niego ludzi, kiedy był jeszcze dzieckiem. Najmłodszy brat zachorował i umarł cicho całkiem sam.
A ona?
Zamarzła pewnej, zimowej nocy równo sto lat temu.


Wybrany Demon/nie z własnego wyboru
Morderca z Rodu Key/ też nie ze swojego wyboru
Teoretycznie zastępca Głowy Rodu/też nie z własnego wyboru
Za życia Rose niczym nie zawiniła. Spokojnie mogłaby trafić do Nieba, by tam, kto wie, zostać wybranym aniołem. Niestety pech chciał, że w jej życie po śmierci wtrącił się Inanis Key, ówczesna Głowa Rodu Key. Siłą zaciągnął jej niewinną duszę do Piekła, gdzie pozostała na wyjątkowo krótki
czas. Została demonem, ale z faktu adopcji przez wcześniej wymieniany ród, automatycznie została wygnana na ziemię. Key mieli wiele na sumieniu, między innymi bunt przeciw Lucyferowi, za który przodkowie obecnie żyjących demonów, zostali wygnani na Syberię możemy więc być pewni, że Rosja to kraj szatana. Zamieszkała razem z nimi, ale nigdy nie czuła się demonem. Była słaba, naiwna i nie potrafiła nikogo skrzywdzić. Jak więc miała odnaleźć się wśród najbardziej wykwalifikowanych morderców z Otchłani? Cóż, nie było łatwo, ale z czasem jakoś się jej to udało. Zżyła się z niektórymi, drugich do dziś nienawidząc. Mimo to długo nie potrafiła w pełni siebie zaakceptować.
I prawdopodobnie tego nie zrobi.


Nigdy nikogo nie pokocha/już nie pokocha
W sumie to nie lubi miłości/bo ona nie lubi jej
A walentynki to zło/tu się zgodzę
Do Akademii po raz pierwszy przybyła ponad rok temu. Wtedy też była tylko szarym tłem. Nikomu nie chciała podpaść, nikomu specjalnie nie rzucać się w oczy. Niestety pech chciał, że on też rozpoczął tam naukę. Ich historia była długa, pełna zwrotów akcji, bla bla bla. Musicie tylko wiedzieć, że stał się dla niej sensem życia, którego aż do tego czasu nie posiadała. Niestety wybuchła wojna między jego rodem, a tym znacznie silniejszym. Jak się to zakończyło? Każdy zna inną wersję wydarzeń. Ona jednak wie, że on już nie wróci, a nawet jeśli to nic już nie będzie takie samo.
Czy się załamała?
Oczywiście, w końcu jest słaba.
Opuściła akademię, chciała się zabić ze dwa razy, a blizny z nóg i rąk prędko jej nie znikną. Pech chciał, że akurat wtedy, gdy była pogrążona w największej rozpaczy ród Key zaczął się sypać.


Nie jest silna/a jednak dała radę
Wiecie, Keyowie są...mało sympatyczni. Często wybuchały między poszczególnymi członkami, zdarzały się morderstwa między kuzynostwem, ale nikt nigdy nie kwestionował władzy Inanisa, choć wszyscy wiedzieli, że tak naprawdę rodem włada Morfin, czyli jego ojciec. Nie należał do przyjemnych osób. Każda porażka na misji, przewinienie, lub sprzeciwienie się jemu było surowo i boleśnie karane. Morfin świetnie znała wszystkie słabości swoich "podopiecznych" i wiedział jak świetnie zgrać im na emocjach, by później straszyć ich w najgorszych koszmarach. Prędzej czy później musiał znaleźć się ktoś kto rozpocznie bunt. O dziwo był to ktoś, kogo pozornie chyba
najmniej obchodził ród. Chris na swoją stronę przeciągnął połowę trzonu i sporą część demonów z gałęzi. Ostatecznie i Agony zdecydowała się zbuntować, wiedząc, że zginie jako pierwsza w niedługim czasie. Tak rozpoczęły się kilkumiesięczna wojna "domowa", na którą Piekło pozostało nieobojętne. Jedne rody przechodziły na stronę Chrisa, drugie na Inanisa. Niektóre rozpoczęły nawet potyczki między sobą, lecz nie kończyło się to tak krwawo jak u Keyów. W końcu oni nie mają litości.
I jakoś tak wyszło, że Agony przyszło się zmierzyć z Inanisem. Było pewne, że zginie, a i ona niezbyt się starała. Przynajmniej na początku. Potem jakoś samo wyszło, że... zabiła go.
I jednocześnie przejęła całą jego moc.
Tak właśnie skończyła się krwawa wojna. Chris został nową głową rodu, a Agony wraz z dwójką swoich krewnych mianował zastępcami. Wszystkie te wydarzenia mocno na nią wpłynęły. Między innymi znalazła nowy cel.
Trzeba w końcu być głupim by uwierzyć, że mysz zabiła kota.


Jest bardzo sympatyczna/tylko gdy coś chce
Zawsze się uśmiecha/akurat gdy robi komuś krzywdę
Jest miła/przy najbliższej okazji odstrzeli ci łeb
Miła i cicha Agony jaką wszyscy poznali w zeszłym roku szkolnym gdzieś się niestety zgubiła. Zamiast tego pojawił się postrach akademii, który nigdy nie ma humoru. Ona nigdy nie ma dobrego dnia, łatwo ją zdenerwować, a wtedy nie ma zmiłuj. Jest sarkastyczna, arogancka i nigdy nie robi pierwszego, dobrego wrażenia. Dodatkowo władza troszkę ją zepsuła, ale tylko troszkę. Po za tym, gdy coś chce zawsze będzie przesympatyczna.
Na ogół jest bardzo agresywna, co w połączeniu z faktem, że potrafi w błyskawicznym tempie kogoś postrzelić nie wróży niczego dobrego. Na co dzień chłodna dla wszystkich, bez wyjątku. Nie lubi, gdy ktoś nazywa ją "Rose" bądź przy niej wymawia nazwisko "Airwolf". Taką osobę jest gotowa poszatkować na środku korytarza.
W gruncie rzeczy dalej jednak nie wyszła z depresji, która jak cień łazi za nią non stop, zupełnie jak dawne uczucie, wspomnienia i jej prawdziwa "ja".
Czarne włosy/blond
Malinowe oczy/brązowe
Blada/z cieniami pod oczami
Jej ludzka i demonia forma właściwie potrafią się nieźle wymieszać. Właściwie nigdy w pełni nie wygląda jak demon i nigdy w pełni jak człowiek. W formie demona przypomina wychudzoną "czarno-białą" nastolatkę. Długie, czarne włosy sięgają jej do pasa, a zbyt długa, prosta grzywka niekiedy zasłania jej oczy. Tęczówki o malinowym kolorze, jak u większości demonów, potrafią przybrać czerwoną barwę. Blada, niezdrowa cera i cienie pod oczami, zwiastujące, że dziewczyna nie należy
do osób, które mogą pochwalić się przespanymi nocami. Sine usta i paznokcie oraz chłód. Jej ciało zawsze jest zimne, a czasem nawet lodowate. Posiada niewielkie, czarne skrzydła oraz ledwo widoczne kły.
W ludzkiej zaś nabiera znacznie zdrowszego wyglądu. Włosy zmieniają barwę na bardzo jasny blond, a grzywka...właściwie nie jest grzywką. Oczy zmieniają barwę na ciemny brąz, a policzki niemal zawsze są zarumienione. Można by rzec, że wygląda wręcz uroczo, dlatego tak bardzo nie lubi swojego ludzkiego wyglądu. Drugim powodem jest fakt, że niemal identycznie wyglądała za życia, a to przywołuje mało przyjemne wspomnienia. Od nadgarstków w górę jej ręce pokryte są licznymi, podłużnymi bliznami. Jedne krótkie, drugie długie, jeszcze inne przypominające faliste wzory. To samo na nogach i na brzuchu. Najgorsze jest to, że żadna nie chce zniknąć, dlatego jeśli już da się ją zobaczyć jako człowieka, to tylko w za dłużej bluzie.


Ma też kota/pomiot szatana
Skąd u jej boku wziął się Ignis? To dość długa i chyba śmieszna historia. Otóż ten kot przez dobre dwa tygodnie ganiał ze Seamusem, ale ilekroć jej przyjaciel próbował go złapać kończyło się to na podrapanych dłoniach i twarzy. Zwierzę zaczynało wszystkich irytować, a najbardziej Rudego. Ostatecznie dało się złapać właśnie Agony i od tamtej pory jest z nią. To agresywne zwierzątko non stop pokazuje swoje niezadowolenie machając ogonem, a na przypadkowe osoby rzuca się z pazurami. Łasi się jedynie do swojej pani. Lubi jednak od czasu to czasu zniknąć na miesiąc ewentualnie dwa.


Pali i pije/od czasu do czasu podkrada Jake'owi trawę
Pedantka/ale po sobie nigdy nie sprząta
Zabiła męża siostry/miłość do szwagra zawsze spoko
Średnio dwa razy na tydzień kłóci się z Azazelem/zawsze ofiary śmiertelne
Tak jest uzależniona od palenia.
I od picia.
Nie od narko nie.
Woli kawę.
Kawę i pizzę hawajską.
To straszny maniak filmowy. Potrafi nie wychodzić z pokoju przez tydzień i oglądać każdy film jaki wpadnie jej w ręce. Od bezsensownej komedii, przez ckliwe romansidło, do krwawego horroru czy filmu akcji. Oczywiście przy tym opycha się popcornem, pizzą i kawą, od czasu do czasu paląc nie tylko tytoń. Nawet jeśli przytyje, to już w trakcie kolejnego tygodnia wszystko zrzuci nadrabiając misje i papierkową robotę. Kto by się przejmował nauką. Po za tym to demon, ona nie tyje. Co najwyżej pogłębia niedowagę.
Ma lekką obsesję na punkcie porządku, ale sama nigdy nie posprząta. Prędzej zagoni do tego najbliższą jej osobę i pod groźbą wyprucia flaków, czytając kolorowe pisemko będzie obserwować czy delikwent nie wymiguje się od pracy. Zawsze, więc bierze taką robotę by się zbytnio nie ubrudzić, czyli zabija dość rzadko. Woli już kogoś pokiereszować, lub pobawić się nożem albo tasakiem, siekierą itp.
Mimo to z zimną krwią zabiła męża swojej starszej siostry kilka dekad temu za co ta jest jej bardzo wdzięczna. Nieustannie zaś próbuje udusić Azazela, z resztą ze wzajemnością. Wbrew pozornej nienawiści ta dwójka kocha się niemal jak rodzeństwo i znają się lepiej niż ktokolwiek inny. Choć przerażające jest to, że on wie kiedy będzie miała okres.
Kiedyś lubiła też śpiewać, ale od kilku miesięcy nie preferuje kształtowania tego talentu. Zamiast tego nauczyła się grać na gitarze, a raczej nadal się uczy. Robi to tylko w te samotne wieczory, gdy ma ochotę się znów pociąć.
Bo przecież on nie wróci.


Podsumowując:
Agony Lilith Key/Rosalie Lawliet/Lily/Liliś/Rose/Keyówna
18/113/28.08.1903/14.02.1916
Czarne/Blond
Malinowe/Brązowe
Wybrany Demon/Key
172 cm/54 kg
Iluzje/granie na nerwach




Witam <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz