poniedziałek, 25 stycznia 2016

Słodka i miła, pięścią by zabiła

Ludzie opęta­ni sa­mot­nością uciekają od wszel­kiego spokoju
 i szu­kają de­monów o stok­roć gorszych
 niż mar­twa cisza w pokoju…

- Kurwa! Znów to samo! - powiedziała podnosząc się z ziemi, która była cała we krwi... Jej krwi i nie tylko.
Stała teraz w ciemnym zaułku, w oddali dało się słyszeć jeżdżące samochody. Rozejrzała się dookoła, ale nic nie przykuło jej uwagi. Odetchnęła z ulgą, przynajmniej tym razem nie musiała patrzeć na resztki swoich ofiar porozrzucane dookoła. 
- Obudziłaś się w końcu. - odezwał się jej głos w głowie. - Tak jak prosiłaś ładnie po sobie posprzątałem, zadowolona? - mruknął.
Dziewczyna uśmiechnęła się pod nosem i ruszyła przed siebie.
- Bardzo cierpieli? - spytała nieco smutnym głosem.
- Nie jestem za dobry w byciu delikatnym, więc... cierpieli. - odpowiedział nieco znużony...
- Dobrze się spisałeś Mephisto - zaśmiała się i oblizała usta z krwi, jej ton głosu się zmienił.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~


Niektórych obrazów nie da się zapomnieć
Zawsze uciekała... Bała się... Jednym słowem była słaba. Lecz pewnego dnia to się zmieniło.
Był to dar... A nazywał się on Mephisto. Od tamtej pory nie musiała uciekać, stała się silna!
Ale o tym innym razem...
Krew! To po­win­no być wewnątrz?
Mavis to drobna dziewczyna o szarych podkrążonych oczach wyrażających znudzenie...  Zazwyczaj gdy się ją widzi to wygląda tak jakby dopiero wstała z łóżka i to lewą nogą. Jej brązowe, sięgające za ramona włosy są potargane. Posiada delikatne rysy twarzy, ogólnie to jest to dość ładna dziewczyna... Tylko ta jej blizna na szyi. Kiedyś jeden uczeń puścił plotkę, że siedząc spokojnie na lekcji nagle pazurami rozdrapała sobie gardło... Następnego dnia znaleźli jego głowę w krzakach.  J
 Przestaliśmy szukać potworów pod naszymi łóżkami, gdy zrozumielismy, że one są w nas.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest dość spokojna... Pozory mylą.  Na jej twarzy często pojawia się ten szyderczy uśmieszek. Kpi z wszystkich. Uważa, że wszystkie ją otaczające istoty są zbędne... Nie są niczym więcej jak zwykłymi śmieciami. Sama widzi siebie jak boską istotę.
Gdy przechadza się korytarzem słyszy wredne komentarze na swój temat...
-Dziwaczka...
-Psychopatka...
-Wariatka...
-Do psychiatryka z nią...
Przyzwyczaiła się do tego, że stworzenia niskiej jakości chcą znaleźć się na jej liście osób do pozbycia się.
Pamiętam wszystkich którzy odeszli
Jej rodzina była patologiczna... Do dziś pamięta jak matka wywalała ja z domu tylko po to by zdradzać jej ojca na prawo i lewo... Z resztą on także nie był jej wierny... A gdy brakło pieniędzy... Nie zapomni także dotyku obcych ludzi na swoim ciele.  Pamięta też dzień w którym oblała dom benzyną i zamknęła swoich staruszków w środku... Ten cudowne wrzaski, zaraz po tym jak upuściła zapałkę...  To miłe wspomnienia.

Gdy się urodziła szatan powiedział: ,,O kurwa konkurencja''